Budowanie poczucia bezpieczeństwa w przestrzeni

mgr Joanna Jurga

Akademia Sztuk Pięknych w Gdańsku
II rok Międzywydziałowych Środowiskowych
Studiów Doktoranckich
Wydział Architektury i Wzornictwa
promotor dr hab. Bogumiła Jóźwicka

B U D O W A N I E P O C Z U C I A B E Z P I E C Z E Ń S T W A
W P R Z E S T R Z E N I Z A P O M O C Ą Z M Y S Ł Ó W

Zwrócenie uwagi projektantów i architektów na design synestetyczny, czyli taki który dotyczy odbioru przestrzeni i obiektów za pomocą wszystkich zmysłów pozwoli projektować tak, by to co nas otacza było nie tylko piękne wizualnie, ale również atrakcyjne dotykowo, dźwiękowo czy smakowo. Projektowanie, które uwzględnia zmysłowy odbiór rzeczywistości daje użytkownikowi poczucie bezpieczeństwa, wynikające ze zharmonizowania zmysłów, za pomocą których owa przestrzeń/obiekt są odbierane. Punktem wyjścia do takiego podejścia do projektowania jest coraz częściej spotykane zaburzenie poczucia bezpieczeństwa. Wynika ono nie tylko z doświadczanych przeżyć ale również z nieustająco zmieniającego się środowiska, w którym funkcjonujemy.

Od powstania gatunku ludzkiego człowiek żyje w skupiskach i ma atawistyczną potrzebę bliskości, która buduje w nas poczucie bezpieczeństwa. Już w łonie matki jesteśmy nieustająco otuleni, odczuwamy ciepło i odbieramy przytłumione sygnały z zewnątrz co pozwala nam prawidłowo się rozwijać. Jeżeli od pierwszych dni życia nie jesteśmy otaczani bliskością i spokojem, nasze poczucie bezpieczeństwa drastycznie spada. Dzieci niedotykane i nieprzytulane są agresywne lub wycofane, brak im pewności siebie, nie odnajdują się w grupie i nie potrafią budować relacji społecznych. Dotyk odziedziczony po naszych zwierzęcych przodkach kształtuje umiejętności społeczne. Jeżeli jako ludzie nowocześni nie nauczymy się kasować tych pierwotnych instynktów i zakodowanych w DNA odruchów, bez dotyku i kojenia pozostałych zmysłów staniemy się nieszczęśliwymi jednostkami niezdolnymi do budowania relacji społecznych i zachowania zdrowia psychicznego. Nawet najbardziej zaawansowane technologicznie otoczenie będzie w nas budzić jedynie lęk, pogłębiający już widoczne zmiany społeczne w relacjach międzyludzkich i sposobie życia.

Poczucie bezpieczeństwa kształtuje się wraz z rozwojem doświadczeń zmysłowych w okresie płodowym.
Jak dowiedziałam się z wywiadu z czołowymi polskimi położnymi, wiele z nich stosuje zasadę 4xC: CIASNO / CIEPŁO / CICHO / CIEMNO, czyli utrzymywanie noworodka w warunkach zbliżonych do życia płodowego. Jest to ciasny, ciepły bet, w cichym pomieszczeniu o przytłumionym świetle. W takich warunkach poczucie bezpieczeństwa małego człowieka jest podtrzymywane, aby zapewnić mu najlepsze warunki do prawidłowego rozwoju. Jak pokazują moje dalsze poszukiwania idea 4xC przenosi się też na nasz dalsze życie. Nasz system nerwowy najlepiej odpoczywa w miejscach o przygaszonym świetlne, o temperaturze około 2700 kalwinów, w temperaturze pokojowej około 22 stopni Celsjusza i wilgotności między 50 a 60%. Dobrze robią nam kołdry obciążeniowe, floating, terapie takie jak otona maki czy sale medytacyjne. Odpoczywamy gdy czujemy się bezpiecznie, a bezpiecznie jest nam blisko idei 4xC.

ZMYSŁY – KLASYFIKACJA I OPIS

Tradycyjnie wyróżniamy pięć zmysłów:

1. dotyk
2. słuch
3. węch
4. smak
5. wzrok

Istnieją także zmysły, określone jako ”nowe” :

6. nocycepcja – odpowiada za odczuwanie bólu skóry, stawów i narządów .
7. zmysł temperatury – odpowiada za odczuwanie temperatury wewnątrz i zewnątrz organizmu.
8. zmysł równowagi – zmysł odpowiedzialny za położenie ciała w przestrzeni. Jego narządem są kanaliki półkoliste w uchu.
9. propriocepcja – zmysł ułożenia części ciała względem siebie oraz napięcia mięśniowego. Dzięki niemu człowiek wie gdzie znajdują się jego poszczególne części ciała, nawet bez ich widzenia.
10. percepcja czasu – zmysł odpowiadający za odmierzanie czasu przez mózg człowieka.

U zwierząt wyróżniamy również takie zmysły jak:

a. echolokacja – możliwość emisji i odbioru ultradźwięków (nietoperze, delfiny)
b. naturalna ultrasonografia – „prześwietlanie” ultradźwiękami (delfiny).
c. rozpoznawanie kierunku i siły prądu wody – płazy i ryby dysponują narządem zwanym linią boczną, umożliwiającym odczuwanie zaburzeń otaczającej je wody.
e. wytwarzanie i rozpoznawanie pól elektrycznych (elektrorecepcja) .
f. rozpoznawanie pola magnetycznego (magnetorecepcja) – zmysł wykrywającym kierunek linii pola np. wędrowne gatunki ptaków, ryb, żółwie morskie, pszczoły i bydło.

NIE/DOCENIONE ZMYSŁY

DOTYK
„Czy to nie dziwne, że zmysł dotyku, tak nieskończenie mniej ceniony przez ludzi od wzroku, staje się w krytycznych momentach naszym głównym, jeżeli nie jedynym, kluczem do rzeczywistości.” V. Nabokov

Dotyk czyli układ czuciowy jest uznawany za jeden ze zmysłów, jednak wrażenia określane łącznie jako dotyk są kombinacją sygnałów przesyłanych przez komórki reagujące na ciepło lub zimno, nacisk oraz uszkodzenie (ból). W rozmaitych eksperymentach wykazano, że dotyk i zmysł motoryczny są podstawowymi elementami definiującymi odbieranie rzeczywistości przez zwierzęta (w tym człowieka).
Niemal u wszystkich ssaków dotyk jest ważnym sposobem wzmacniania więzi. Występujące u naczelnych zjawisko społecznego iskania (pielęgnacji sierści) czy podawanie sobie jedzenia z pyska do pyska to ewolucyjne podstawy gestów czułości, które później u człowieka przybrały formę pocałunku czy pieszczot.

SŁUCH
O słuchu: „(…) strukturyzuje i artykułuje doświadczenie i rozumienie przestrzeni. (…) tworzy poczucie łączności i solidarności” J. Pallasmaa

Słuch to zmysł umożliwiający odbieranie (percepcję) fal dźwiękowych. Narządy słuchu nazywa się uszami.
Słuch podobnie jak wzrok, należy do receptorów o dalekim zasięgu i odgrywa u człowieka bardzo ważną rolę w komunikacji, orientacji przestrzennej i poznawaniu rzeczywistości. Słuch w przeciwieństwie do wzroku odbiera bodźce bez udziału woli, działa stale, nawet we śnie. Określany jest jako najważniejszy zmysł społeczny. Jego uszkodzenie bądź utrata zaburza interakcję społeczną między ludźmi.

WĘCH
„Konkretny zapach powoduje, że nieświadomie wchodzimy w przestrzeń całkowicie już zapomnianą przez pamięć siatkówkową; nozdrza budzą zapomniany obraz i zaczynamy marzyć”. J. Pallasmaa

Węch, inaczej powonienie to jeden z dwóch – obok smaku – zmysłów chemicznych. Działanie węchu polega na wykrywaniu zapachów (ich detekcji) i rozpoznawaniu bodźców, jakimi są cząsteczki określonych związków chemicznych lub ich mieszaniny (odoranty).

Bodźce węchowe przekazywane są do mózgu drogą bezpośrednią – o wiele szybszą niż bodźce dotykowe czy wzrokowe. Węch to najstarszy ze zmysłów, zdaniem fizjologów liczy sobie miliony lat i wyewoluował, jeszcze zanim nasi przodkowie stali się ssakami. Niemal u wszystkich kręgowców węch decyduje o przetrwaniu – pozwala znaleźć pokarm, wykryć wroga, odszukać partnera, zorientować się w przestrzeni. Opowiada nam o świecie więcej, niż mogłoby się pozornie wydawać: służy jako ostrzeżenie przed zagrożeniami, wiąże się z odczuwaniem przyjemności, a nawet wpływa na życie seksualne.

SMAK
Smak – związany z językiem i jamą ustną. Rejestruje cząsteczki chemiczne. Istnieją co najmniej cztery rodzaje receptorów na języku, dlatego czasem są uważane za cztery różne zmysły, zwłaszcza że każdy z receptorów przekazuje informacje do innej części mózgu.

Cztery znane receptory wykrywają smak słodki, słony, kwaśny i gorzki. Piąty receptor – umami został odkryty w 1908 i jego istnienie zostało potwierdzone w 2000. Receptor umami rozpoznaje kwas glutaminowy występujący w mięsie i będący przyprawą (jako glutaminian sodu) . Istnieją także hipotezy, według których człowiek potrafi również rozpoznawać smak metaliczny i smak tłuszczu.

PRZECENIONY ZMYSŁ – WZROK
„Oko jest narządem dystansu i oddzielenia, podczas gdy dotyk jest zmysłem bliskości, intymności i czułości” J. Pallasmaa

Wzrok to zdolność układu nerwowego do odbierania bodźców świetlnych i przetwarzania ich w mózgu na wrażenia wzrokowe. Anatomiczną postacią tego zmysłu jest narząd wzroku, który składa się z gałki ocznej, aparatu ochronnego i aparatu ruchowego oka oraz połączeń nerwowych siatkówki oka ze strukturami mózgu. Na zmysł wzroku przypada największa liczba fotoreceptorów (250 mln), a ok. 80% informacji z zewnątrz, które trafiają do mózgu człowieka, pochodzi właśnie od tego zmysłu. Abyśmy mogli widzieć, nasze oczy odbierają bodźce wywołane przez określony zakres promieniowania elektromagnetycznego. U człowieka ta część widma nazwana jest światłem widzialnym. Wzrok jest uznawany za najważniejszy zmysł człowieka, dostarczając mu większość informacji z otoczenia.

Okulocentryzm to uboższe doświadczanie świata. Ale nie tylko: „Dominacja wzroku i stłumienie pozostałych zmysłów popycha nas w stronę wyłączenia, izolacji i powierzchowności” – podkreśla Pallasmaa.

NA CZYM POLEGA PROJEKTOWANIE SYNESTETYCZNE?

Żyjemy w środowisku, które ma nam zapewniać bezpieczeństwo fizyczne: jesteśmy więc pilotowani,
monitorowani, prześwietlani oraz ostrzegani o różnego rodzaju zagrożeniach, wynikających z funkcjonowania w przestrzeni (którą dzielimy z innymi). Jednakże poprzez zwiększenie kontroli
utraciliśmy delikatność związaną z odczuwaniem zmysłowym człowieka. Niezwykle często zapewniane nam bezpieczeństwo powoduje w nas dyskomfort i lęk. Zamiast czuć się bezpieczniej podświadomie czujemy się zagrożeni. Równocześnie – przestrzeń i przedmioty wokół nas projektowane są z nastawieniem głównie na walory estetyczne. Ważne jest aby produkt był przyjemny dla oka, rzeczy mają być po prostu ładne… Takie podejście zwiększa wykorzystywanie bodźców wzrokowych z pominięciem innych zmysłów.

„Teoria pięciu zmysłów to nie tylko przydatne narzędzie do oceny różnych doświadczeń. Pozwala zastosować najlepsze doświadczenia w projektach […]. Dobry design wygląda świetnie – ale dlaczego nie miałby też świetnie pachnieć, brzmieć czy smakować?” podkreśla Jinsop Lee w wystąpieniu TED Talks, na którym dzielił się swoją teorią o designie dla pięciu zmysłów, z nadzieją że ludzie zaczną zauważać wielopłaszczyznowe doświadczenia.

Celem projektowania synestetycznego jest odpowiedź na zaobserwowaną – nieustająco zachodzącą – zmianę społeczną. Środowisko, w którym żyjemy wytrąciło człowieka z równowagi. Sterylizacja otoczenia, jednostkowanie społeczeństwa, radykalne przyspieszenie tempa życia, przeniesienie większości doświadczeń oraz relacji w świat wirtualny, a także rozwój technologii – doprowadziły do zanikania doświadczeń zmysłowych, oraz nierównego wykorzystywania poszczególnych zmysłów. Wskutek tego nasze zmysły „szaleją”, zatraciliśmy balans i harmonię współpracy z własnym ciałem, przez co coraz częściej tracimy zdolność funkcjonowania w społeczeństwie. Co roku rynek leków i suplementów – mających zmniejszyć
problemy związane z depresją, wypaleniem zawodowym i brakiem sensu życia – podwaja swoje obroty,
ponieważ ilość pacjentów korzystających z kozetek w gabinetach psychiatrycznych rośnie w zastraszającym tempie.

Na podstawie ankiety dotyczącej poczucia bezpieczeństwa, którą od stycznia 2018 roku na potrzebę moich badań wypełniło ponad 150 respondentów w wieku 18 – 85 lat , w tym 18 osób które doświadczyły życia w izolacji wynika, że dla większości z nas poczucie bezpieczeństwa jest związane ze spokojem i stabilną sytuacją finansową (40%), najchętniej odpoczywamy w domu (50%), uspokajająco działają na nas zapachy natury – lasu (65%), a poczucie bezpieczeństwa daje nam zapach jedzenia (70%), głównie smaku słodkiego (34%). Wizualnie najlepiej czujemy się w przestrzeniach o ciepłych beżowych odcieniach (22%) i bielach (39%). Z relaksem kojarzą nam się również odcienie zieleni (41%). Najchętniej odpoczywamy w przestrzeniach otwartych (78%) i jasnych (55,5%) oraz cichych (50,5%). Jako najbardziej relaksujące zajęcie uważany kontakt z naturą (67%), a materiał który daje nam największe poczucie komfortu to drewno (81%).

Nie jest odkryciem, że przestrzeń, która nas otacza, wpływa na to jak nam się żyje i pracuje. Już od
dłuższego czasu można zauważyć odwrót od zunifikowanych przestrzeni typu open-space na rzecz biur
zaprojektowanych z myślą o indywidualnych potrzebach użytkowników. Najbardziej medialnym
projektem tego typu są biura firmy Google, w tym to najsłynniejsze w Tel-Avivie, które powstało we
współpracy trzech pracowni: Amenzind Evolution, Setter Architects i Studio Yaron Tal. Bardzo ciekawym
projektem jest również biuro pracowni architektonicznej Selgas Cano Architecture Office
zaprojektowane przez Iwana Baana, które jeszcze bardziej niż projekt Google odnosi się do potrzeby
kontaktu człowieka z naturą. Może dlatego relacja człowieka z naturą, a także potrzeba znalezienia
balansu miedzy czasem pracy a czasem wolnym, jest obecnie najmocniejszym trendem w
architekturze biurowej, nastawionej na tworzenie w miejscach pracy przestrzeni do medytacji
czy jogi.

W tym kontekście (kontaktu człowieka z naturą) ważnym elementem każdego miasta są parki i ogrody
miejskie, uwzględniane od wieków w planach urbanistycznych i służące do odpoczynku oraz rekreacji,
a także stanowiące „miejskie płuca”, czyli naturalny filtr powierza. Każda duża aglomeracja ma swój
wyjątkowy park, np.: dla Warszawy mogą być to Łazienki, dla Nowego Jorku Central Park, a dla
Melbourne Royal Botanic Garden. Nawet w organizacjach, których rozwój bardzo przyspieszył i które
coraz „radykalniej” wykorzystują każdy centymetr kwadratowy przestrzeni, pojawiły się również ogrody
– wertykalne, które przeniosły naturę na elewację i do wnętrza budynków, np.: Muzeum sztuki
pozaeuropejskiej Quai Branly w Paryżu albo ściany Teatru Narodowego w Tajpej. Rozwiązania
pionowych ogrodów pokazują jak ważna dla człowieka jest koegzystencja z naturą – nawet w
„betonowej dżungli” nowoczesnych miast – i jak bardzo pozytywnie, nawet niewielka ilość zieleni,
może wpływać na nastrój i funkcjonowanie ludzi, niezależnie od szerokości geograficznej.
W mieście pojawia się też wiele obiektów małej architektury, które mają pobudzać nasze zmysły,
np. przy Centrum Nauki Kopernik w Warszawie, działa Park Odkrywców, w którym można doświadczać
wrażeń zmysłowych, a także przeprowadzać własne eksperymenty za pomocą różnych bodźców. W
zabytkowym Parku Oliwskim w Gdańsku znajdziemy „groty szeptów”, dzięki którym stojąc do siebie
plecami i w pewnej odległości, możemy usłyszeć co mówi druga osoba (nawet szeptem). Oprócz tego
w mieście jest bardzo wiele rozwiązań haptycznych, o których na co dzień nawet nie myślimy: na
większości peronów, przystanków, a w niektórych miejscach także na chodnikach. Korzystamy z nich
również podczas jazdy autostradą czy drogą szybkiego ruchu. Pozwalają nam rozpoznać zmianę
kierunku ruchu albo krawędź jezdni.

Również w kontekście „życia społecznego” budujemy relacje (a co za tym idzie i poczucie
bezpieczeństwa) nie tylko poprzez zmysł wzroku, ale także (a może przede wszystkim) przy pomocy
innych zmysłów. Na powitanie podajemy siebie ręce, odczuwając ciepło i uścisk drugiego człowieka.
Przytulamy się do ludzi nam bliskich – zarówno w momentach szczęścia jak i smutku, wyrażając radość
lub więzi, szukając otuchy i bezpieczeństwa. Aby się zrelaksować korzystamy z usług masażystów, a za
pomocą światła i zapachu świec oraz muzyki inspirowanej naturą, pomagamy sobie odpocząć w
domowym zaciszu.

Coraz więcej pojawia się również metod terapeutycznych, które mają wpływać na nasze zmysły i powodować ich ukojenie. Od pewnego czasu modny jest w Polsce floating, czyli korzystanie z kapsuł wypełnionych bardzo słoną wodą, w których następuje deprywacja sensoryczna lub przynajmniej ograniczenie bodźców zmysłowych do minimum. Jest to wynalazek amerykańskiego naukowca Johna C.
Lilly’ego, który już w latach pięćdziesiątych stwierdził, że ograniczenie bodźców sprzyja relaksacji, a opracowana przez niego komora pozwala osiągnąć w kilkanaście minut stan zbliżony do medytacji po wielu latach praktyki. W Japonii pojawiła się metoda nazwana „Otona maki” stworzona przez prof. Nobuko Watanabe, polegająca na zawijaniu pacjenta w pozycji embrionalnej w specjalną elastyczną tkaninę na około 20 minut tak, by jego ciało i umysł mogły odnaleźć „pierwotny spokój”. Zarówno w designie, jak i w sztuce pojawia się coraz więcej projektów odwołujących się do poczucia
bezpieczeństwa. Na wystawach można obejrzeć wiele idei mikro domków/schronów, które przy minimum przestrzeni mają nam pozwalać osiągać maksimum komfortu. Jednym z najsłynniejszych projektów tego typu był „pojazd dla bezdomnych” Krzysztofa Wodiczki.

Projektem idącym jeszcze dalej w kierunku symbolu jest „Basic House” Martína Ruiz de Azúa, który
doprowadza ideę domu do foliowego balonu, który można schować w kieszeni. Wielu artystów
odwołuje się także do formy kokonu czy łona, zwracając w swoich działaniach uwagę na problem
samotności, lęków i – coraz częściej – nawet depresji, szukając formy, która pozwalałaby człowiekowi
poczuć się lepiej. Ciekawym projektem w tej konwencji jest projekt wnętrza Artificial Topography
autorstwa F.A.D.S. (Fujiki Architectural Design Studio) czy sztuka Ernesto Neto, którego wystawy są
multisensoryczne i odnoszą się do relacji obiektu i ciała w przestrzeni.

Wiele artystycznych wizji, które przez kilka ostatnich lat zobaczyłam w muzeach na świecie, odnosi się
do poszukiwania koncepcji idealnego azylu/schronienia, wiele z nich nawiązuje do percepcji
zmysłowej albo do poczucia bezpieczeństwa, jednak żaden ze znalezionych przeze mnie obiektów nie
opierał się na działaniu wszystkich najważniejszych zmysłów naraz. A jednak człowiek na co dzień
(nawet nieświadomie) korzysta z całego spectrum możliwości swojego ciała, więc tylko przestrzeń
oddziałująca kompleksowo może mieć wpływ na to jak się czujemy i funkcjonujemy.

Lata praktyki zawodowej oraz uczenie jogi i medytacji, a także zajęcia ze studentami dotyczące
projektowania dla przyszłości, pogłębiły moje studia nad bieżącymi problemami dotyczącymi braku
poczucia bezpieczeństwa (i ich przyczynami). Pokazały mi także jak te problemy mogą eskalować w
przyszłości.

Kontynuując swoje badania związane z poczuciem bezpieczeństwa, w sierpniu ubiegłego roku zostałam analogową astronautką. W trakcie Misji, będącej symulacją życia na Księżycu, przeprowadziłam czteroczęściowy eksperyment UN/SAFE, dotyczący budowania poczucia bezpieczeństwa w izolacji oraz audyt designu habitatu tak, aby w przyszłości jeszcze bardziej dostosować przestrzeń mieszkania i pracy do potrzeb użytkowników zapewniając im najwyższy możliwy komfort życia w izolacji.

Doświadczenie życia w izolacji, które na dziś wydaje się odległe i dotyczy tylko wybranej, niewielkiej grupy społecznej astronautów i badaczy, będzie jednak nieustająco rosło. Coraz więcej ludzi izoluje się od otaczającego ich świata świadomie i z wyboru, a zanieczyszczenie środowiska nieustająco przybliża nas do życia w zamkniętych habitatach. Dlatego też stworzenie określonych warunków i struktury użytkowej, która pomoże nam czuć się bezpiecznie i komfortowo w niewielkich przestrzeniach, a także „zaopiekuje się” naszymi zmysłami, wydaje mi się niezwykle istotne w „dobie wciąż narastającego chaosu”. Jestem też głęboko przekonana, że zarówno jako wykładowcy, ale również projektanci czy badacze powinniśmy dołożyć wszelkich starań, by zarówno wiedza o tym co buduje w nas poczucie bezpieczeństwa, jak również to jak działa ludzki organizm, co mu służy, a co szkodzi, była możliwie najbardziej dostępna, a nowe pokolenia z łatwością projektowały nie tylko piękne krzesła, ale również przyjazne nam ludziom środowisko, w którym będziemy dokonywać kolejnych przełomów, a nie tylko walczyć o przetrwanie.

Bibliografia:

Literatura przedmiotu

Angwin J., Społeczeństwo nadzorowane. W poszukiwaniu prywatności, bezpieczeństwa i wolności w świecie permanentnej inwigilacji, Wydawnictwo Kurhaus Publishing, Warszawa 2017
Alexander Ch., Język wzorców. Miasta budynki konstrukcja., Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 1977,
Arnheim R.,  Dynamika formy architektonicznej., Wydawnictwo Oficyna, Łódź 2016,
Arnheim R.,  Sztuka i percepcja wzrokowa.,  Wydawnictwo Słowo obraz terytoria, Gdańsk 1983,
Bańka A., Architektura psychologicznej przestrzeni życia. Behawioralne podstawy projektowania., Wydawnictwo Print – B, Poznań, 1997,
Li Q., Shinrin-Yoku. Sztuka i teoria kąpieli leśnych., Wydawnictwo Insignis, Kraków 2018,
Longstaff  A., Neurobiologia.  Krótkie wykłady.,  Wydawnictwo  Naukowe PWN,  Warszawa 2012
Louve R., Ostatnie dziecko lasu, Wydawnictwo Mamania,  Warszawa 2016
Pallasma J., Myśląca dłoń.,  Instytut Architektury, Kraków 2015,
Pallasma J., Oczy skóry. Architektura i zmysły.,  Instytut Architektury, Kraków 2012,
Terelak J., Człowiek w sytuacjach ekstremalnych. Izolacja arktyczna., Wydawnictwo Ministra Obrony Narodowej, Warszawa 1982

Ilustracje:
Wszystkie ilustracje w tekście są autorstwa Martyny Ochojskiej / udostępnione za zgodą autorki https://martynaochojska.wixsite.com/portfolio.BIO:

PL/ Joanna Jurga – dziewczyna z tatuażem, z zawodu projektantka, a z pasji innowatorka. Studiowała malarstwo w Singapurze i projektowanie w Warszawie. Obecnie realizuje pracę doktorską dotyczącą poczucia bezpieczeństwa w przestrzeni na Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. Kobieta pistolet od lat praktykująca zen, dla której doba z zasady ma 48 godzin po za wyjątkami kiedy ma 72. Nomadka chętnie poruszająca w projektowaniu problemy społeczne oraz zagadnienia z zakresu designu spekulatywnego. Pasjonatka kultury dalekiego wschodu, kuchni roślinnej oraz motoryzacji. Jej prace były pokazywane na wystawach w Polsce i zagranicą, brała udział w licznych festiwalach designu (np. Łódź Design Festival, Dutch Design Festival), jest również finalistką takich konkursów jak: MakeMe, Young Polish Designer, Innovation Ad, Jutronauci.

EN/ Joanna Jurga – girl with a dragon tattoo, designer by profession and innovator by passion. Joanna studied painting in Singapore and industrial deign in Warsaw. Now she is undertaking her PhD studies in Gdańsk (Poland) on the subject of the sense of security in space. She is a pistol who has been practicing Zen for years and for whom every day generally has 48 hours, except of course when it has 72. Joanna is a nomad who freely brings up social and futurist issues in her design. Her passions include the culture of the Far East, plant cuisine and motosport. Her works have been shown in Poland and abroad, she has participated in numerous design festivals (Łódź Design Festival, Dutch Design Festival) and she is a finalist in such contests as: MakeMe, Young Polish Designer, Innovation Ad, Jutronauci

PL/ abstrakt
BUDOWANIE POCZUCIA BEZPIECZEŃSTWA W PRZESTRZENI ZA POMOCĄ ZMYSŁÓW

Od powstania gatunku ludzkiego człowiek żył w skupiskach i ma atawistyczną potrzebę bliskości, która
buduje w nas poczucie bezpieczeństwa. Już w łonie matki jesteśmy cały czas otuleni, odczuwamy ciepło i
odbieramy przytłumione sygnały z zewnątrz co pozwala nam prawidłowo się rozwijać. Jeżeli od pierwszych
dni życia, nie jesteśmy otaczani bliskością i spokojem nasze poczucie bezpieczeństwa drastycznie spada.
Dzieci nie dotykane i nie przytulane są agresywne albo wycofane, nie mają pewności siebie, nie odnajdują
się w grupie i nie potrafią budować relacji. Dotyk odziedziczony po naszych zwierzęcych przodkach
kształtuje umiejętności społeczne. Jeżeli jako ludzie nowoczesności nie nauczymy się kasować tych
pierwotnych instynktów i zakodowanych w DNA odruchów, bez dotyku i kojenia pozostałych zmysłów
staniemy się nieszczęśliwymi jednostkami niezdolnymi do budowania relacji społecznych i zachowania
zdrowia psychicznego.

EN/ abstract
CREATING A SENSE OF SECURITY IN SPACE WITH OUR SENSES

From the beginning of human existence , people have lived in groups and have always had atavistic (primary) need for closeness which creates a sense of security. Already in our mother’s womb we are snuggled, we feel the warmths and we receive muffled signals from the outside, which allowes us to evolve properly. If we are not surrounded by intimacy, closeness and calmness, from the first days of our lives, our sense of security drops drastically. Children who are not touched or hugged become aggressive and withdrawn, they don’t have self confidence, they can’t integrate in a group and build relationships. The sense of touch inherited from our primary ancestors fosters social skills. If as a modern human we do not learn how to use those primitive instincst and reflexes encoded in our DNA, we will become unhappy individuals unable to build social relationships and protect our mental health.  kołdra (koc) obciążeniowa – to kołdra wypełniona mikro szklanymi kulkami, której ciężar i wielkość dostosowany jest do rozmiarów użytkownika, kołdra przyczyni się do znaczącego zmniejszenia poziomu lęku oraz stresu. Wspomagają wydzielanie serotoniny (hormonu szczęścia), przy równoczesnej redukcji kortyzolu, zwanego również hormonem stresu.  floating – terapia relaksacyjna polegająca na deprywacji sensorycznej, spowodowanej unoszeniem się w wodzie o dużym stężeniu soli, w wyciszonej i wyciemnionej kapsule, w której jest utrzymywana stała temperatura 36,6 st. C.  otona maki – metoda terapeutyczna polegająca na zawinięciu pacjenta w pozycji embrionalnej w kawałek „oddychającego” materiału, tak by nie mógł się ruszać. Sesja trwa 15-20 minut. Terapia jest bardzo popularna w Japonii i została stworzona przez prof. Nobuko Watanabe.  podział wg. wikipedia https://pl.wikipedia.org/wiki/Zmys%C5%82  Autor: Vladimir Nabokov, Lolita, wyd. PIW, Warszawa 1991, s. 343, tłum. Robert Stiller  Autor: Juhani Pallasmaa, Oczy skóry: Architektura i zmysły, wyd. Fundacja Instytut architektury, Warszawa 2012, tłum. Michał Choptiany  Autor: Juhani Pallasmaa, Oczy skóry: Architektura i zmysły, wyd. Fundacja Instytut architektury, Warszawa 2012, tłum. Michał Choptiany  j.w.  j.w.  B. Wilczek, Koniec z dyktaturą oka. Czas na projektowanie dla zmysłów., https://design.swps.pl/strefa-designu/domestic/2829-koniec-z-dyktatura-oka-czas-na-projektowanie-dla-zmyslow.html, dostęp: 10.03.2019  Badania do pracy doktorskie SYSMEM MATRICE – poczucie bezpieczeństwa w przestrzeni., realizowanej na ASP w Gdańsku, Wydział Architektury i Wzornictwa, promotor dr. hab. Bogumiła Jóźwicka prof. ASP.  Życie w izolacji rozumiem jako doświadczenie funkcjonowania w równego rodzaju habitatach badawczych, w tym w polskim Habitacie Lunares służącemu badaniu symulowanych misji kosmicznych na Marsie lub Księżycu, oraz w bazach na obu biegunach jak np. Polska Stacja Polarna Hornsund im. Stanisława Siedleckiego na Spitsbergenie.  Miedzy innymi: projekt „Wnętrza biurowców przyszłości – rola wzornictwa w kreowaniu nowych idei”,który był częścią badań prowadzonych z udziałem studentów studiów magisterskich Pracowni Projektowania Produktu Przemysłowego (prowadzący: prof. Marek Adamczewski i dr hab. Bogumiła Jóźwicka, koordynatorki projektu: mgr Magdalena Nowak i mgr Joanna Jurga.), we współpracy z infuture hatalska foresight institute, realizowanych dla firmy SKANSKA; oraz projekt „BEDROOM OF THE FUTURE” prowadzony w ramach pracowni Designu Eksperymentalnego prof. Sławomira Fijałkowskiego pod patronatem IKEA, także we współpracy z infuture hatalska foresight institute, koordynatorki projektu dr Marta Flisykowska i mgr Joanna Jurga).  25.08-09.09.2018 9 MISJA L.E.A.R.N (FB @learnmission) oraz 13-20.04.2019 Misja Kontrolna, działania w funkcji Komandora- Piła – Habitat Lunares – Mobile Research Station.

Written by joannajurga

No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Search